Biznesowe problemy

Wydawało się, że kryzys już odpuścił, przynajmniej takie mieliśmy wrażenie, słuchając urzędników państwowych oraz posłów koalicji rządzącej. Zresztą i niektórzy ekonomiści również twierdzili, że najgorsze mamy już poza sobą. Tymczasem rząd na kryzysowe dzień dobry poczęstował nas dwukrotnie większym deficytem budżetowym oraz zapowiedzią podwyżek akcyz na niektóre materiały i produkty. Mają zdrożeć papierosy, alkohol, paliwa, prawdopodobnie też gaz i energia elektryczna. Ciepło i woda drożeją co roku, więc o tym nawet nie wspominamy. Mają też być cofnięte ulgi, w tym na materiały budowlane. Jak w takiej sytuacji ma wyglądać działalność gospodarcza firm? Jak mają funkcjonować przedsiębiorstwa, które już teraz robią bokami?
- Jestem właścicielem firmy budowlanej. Już teraz nie jest łatwo, bowiem zamówień mam o połowę mniej niż jeszcze przed rokiem. Banki wstrzymały, albo zaostrzyły przyznawanie kredytów budowlanych i hipotecznych. Więc ludzie przestali budować. Ja również korzystałem z kredytów. Kiedyś nie było problemów, ale ostatnio bank nie przyznał mi kredytu inwestycyjnego. Musiałem rezygnować z niezbędnej dla mojej działalności inwestycji. Straciłem z tego powodu część zamówień. Teraz słyszę, że maja zabrać ulgi budowlane, przyjdzie chyba zamknąć firmę – skarży się przedsiębiorca budowlany.
Gorszy okres w sektorze budowlanym sprawił zaostrzenie konkurencji. Kryzys sprawił, że wiele poważnych inwestycji zostało wstrzymanych, między innymi dlatego, że wstrzymano ich kredytowanie. To również dlatego wiele firm projektowych i budowlanych zaczęło szukać innych zleceń, o które z kolei jest teraz również bardzo trudno. Prowadzenie jakiejkolwiek działalności gospodarczej staje się zadaniem często niewykonalnym.
- Jestem osobą bezrobotną, która straciła pracę wraz z 20 moimi kolegami 2 miesiące temu. firma, w której pracowaliśmy została zlikwidowana, ponieważ właściciel nie poradził sobie z kryzysem. Wszyscy wylądowaliśmy na „kuroniówce”. W urzędzie pracy namawiają mnie /mam dobry fach w ręku/ na własną działalność gospodarczą. Urząd Pracy daje mi 20 tysięcy gotówki na rozkręcenie biznesu.  Ale ja wiem, że decydując się dzisiaj na rozkręcanie własnego interesu graniczy z szaleństwem. Co to jest 20 tysięcy. Z pewnością musiałbym wziąć kredyt, ale banki jak słyszę nie mają zamiaru kredytować firmy dopiero rozpoczynających działalność. Mógłbym się starać o wsparcie w ramach operacyjnych programów unijnych, ale jak również słyszę urzędy wojewódzkie nie chcą stosować cesji unijnych dotacji, jako zabezpieczenia kredytów pomostowych. A przecież takie kredyty są konieczne, bowiem pieniądze unijne spływają ze znacznym opóźnieniem. Dziwne jest to o tyle, że województwa niczym nie ryzykują, ponieważ pieniądze te nią są wirtualne, a rzeczywiste. Tak wygląda wsparcie dla rozpoczynających działalność gospodarczą oraz firm już funkcjonujących – powiedział jeden z bezrobotnych, który zastanawia się nad rozkręceniem własnego biznesu.

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

*
Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: