Kredyty a zatrudnienie

Kryzys nie zamierza dopuszczać, mimo przeróżnych zapowiedzi o wycofywaniu się chyłkiem z polskiego rynku finansowego. Na razie też nie widać zapowiadanej poprawy na rynku kredytów hipotecznych, nie widać odblokowania kredytów hipotecznych dla firm, nie widać wzrostu gospodarczego i poprawy na rynku pracy. Natomiast jak na dłoni widać coraz gorszą sytuacje polskich firm, w magazynach zalegają nie sprzedane towary, firmy coraz częściej uciekają się do zwolnień lub zatrudniania na czarno. Potwierdziły to ostatnie kontrole państwowej inspekcji pracy. Inspektorzy jednoznacznie stwierdzili, że w czasie kryzysu ekonomicznego coraz więcej pracujących osób nie posiada umów o pracę. Oczywiście pracownicy ci mogą powiadomić o takiej sytuacji państwową inspekcję pracy, mogą dochodzić swoich praw przed sądem, ale też zdają sobie sprawę z tego, że w konsekwencji im się to  nie opłaca. Pracodawca wcześniej czy później z pewnością z pracy takich „wichrzycieli” zrezygnuje.
- Po jednej z takich interwencji jedna z gdańskich firm zawarła umowy o pracę z 90 pracownikami, którzy dotychczas pracowali bez takich umów. Z 33 pracownikami firma ta zawarła umowy jeszcze w trakcie trwania kontroli. Można tylko domniemywać ile takich sytuacji jest we wszystkich polskich firmach. Niestety nie jesteśmy w stanie skontrolować wszystkich, ale możemy trafić z kontrolami do tych, o których zostaniemy poinformowani. Tymczasem rzadko się zdarza, żeby pracownicy donosili na swoich pracodawców. Po prostu boja się, że stracą pracę – stwierdził pracownik państwowej inspekcji pracy.
Słusznie jednak zauważył jeden z przedsiębiorców, że w takiej sytuacji są dwie prawdy: prawda pracownika i prawda pracodawcy. Co ma zrobić pracodawca, aby za wszelką cenę utrzymać na powierzchnio rynkowej swoja firmę? Co ma zrobić, skoro kredyty dla firm praktycznie nie istnieją? Może oczywiście wyrzucić na zbity pysk ¾ swojego personelu, zredukować produkcję i sprzedaż i czekać, aż zmieni się koniunktura. Może też zamknąć firmę i iść wraz ze swoimi pracownikami na „kuroniówkę”. Wybrał inne rozwiązanie, może lepsze zło, ale czy warto takich przedsiębiorców karać? Wydaje się, że do każdego przypadku powinno się podchodzić indywidualnie. Jeżeli nie zostaną uruchomione kredyty dla firm, jeżeli banki nie zainwestują w małe i średnie przedsiębiorstwa, jeżeli rząd wreszcie nie pomoże tym firmom, a jedyną pomocą będą kary administracyjne, to z pewnością firmy jeszcze długo będą się borykać z podobnymi problemami, a bezrobotnych będzie stale nam przybywać.

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

*
Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: