Zmartwieni przedsiębiorcy

Działalność przedsiębiorstw opiera się na finansach i akurat ten fakt nie ulega żadnym wątpliwościom. Jeżeli w firmie jest gotówka, jeżeli firma zachowuje płynność finansową, nie ma problemów. Ale jeżeli kasa firmy zaczyna świecić pustkami zaczynają się kłopoty. Jeżeli przedsiębiorca jest operatywny i pieniądze na odzyskanie płynności znajdzie, firma nadal będzie funkcjonować, jeżeli nie, bankrutuje a jej pracownicy lądują na bruku.
Najczęściej przedsiębiorcy szukają pomocy w banku i jest to rzecz oczywista, ponieważ przyzwyczailiśmy się, że banki nigdy nie robiły problemów nie tylko w kredytowaniu osób fizycznych ale i firm. Do niedawna kredyt dla firm nie był niczym niezwykłym. Banki w swojej ofercie miały ich szeroki wachlarz, od kredytów gotówkowych, obrotowych, poprzez kredyty inwestycyjne na kartach kredytowych kończąc. Tak było jeszcze do niedawna. Kryzys wszystko zmienił. Teraz już nie jest tak łatwo o kredyt jak to było jeszcze do niedawna. Banki teraz bardzo niechętnie udzielają kredytów firmom.
- Oferty bankowe, których przecież nie brakuje, kampanie reklamowe prowadzone przez banki to tylko czysty marketing – twierdzi jeden z przedsiębiorców – bo jak wskazuje praktyka, firmy mają niezwykle ograniczone możliwości skorzystania z kredytu bankowego. Prawda jest taka, że kredyt dla firm praktycznie nie istnieje. Wiem coś na ten temat, ponieważ sam starałem się o krótkoterminowy kredyt obrotowy i nic z tego nie wyszło. Teoretycznie przedsiębiorca może starać się o kredyt obrotowy i inwestycyjny. Czasami banki mogą też firmie przyznać kartę kredytową. Przedsiębiorcy muszą jednak wiedzieć, że nie każdy przedsiębiorca może starać się o taki kredyt, ponieważ banki najczęściej dzielą klientów na lepszych i gorszych. Najlepsi to oczywiście tacy, którzy prowadzą z dobrym skutkiem swoja działalność gospodarczą już kilka lat. Ci z mniejszym stażem mają niewielkie szanse na kredyt.
- W najgorszej pozycji są tak zwane „startupu”, czyli przedsiębiorstwa, które funkcjonują krócej niż jeden rok. – Nawet jeżeli przejdą przez wstępne sito weryfikacji, to i tak nie mogą liczyć na wysoki kredyt obrotowy. Maksymalna kwota takiego kredytu to 10 tysięcy złotych. złotych i tak udzielają go tylko dwa banki – podkreśla doradca expandera.
Doradcy expandera twierdzą też, że dla banków najbardziej wiarygodne są firmy, które funkcjonują na rynku co najmniej dwa lata, ale i tak szansa na uzyskanie kredytu określana jest na 2%. Czy w takiej sytuacji można się dziwić, że firmy jedna po drugiej bankrutują?

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

*
Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: